12 maja 2016

Prolog

      Hermiona Granger siedziała w swoim pokoju i tępo wpatrywała się w okno. Wokół jej głowy kłębiło się pełno myśli. Teraz jednak jedna przejęła jej umysł i za żadne skarby nie chciała się z niego wydostać. Podjęła decyzję. Musi to zrobić. Dla rodziców. Nie była to łatwa decyzja, ale tak będzie najlepiej... i najbezpieczniej dla nich. Zabrała swoją torbę, którą pakowała od kilku dni. Ostatnie spojrzenie na pokój, korytarz i salon. Weszła do pokoju, gdzie byli jej rodzice. Uniosła różdżkę. 
     - Obliviate - powiedziała bez zająknięcia, choć do jej oczu cisnęły się łzy, a głos załamywał się z każdą sylabą. Teraz już po wszystkim. Są bezpieczni. To jest najważniejsze. 
     Wyszła przed dom. Ostatnie spojrzenie na miejsce, które tak kochała. Szła chodnikiem wzdłuż głównej ulicy, a po jej policzkach spływały strumienie łez. To wszystko ją przerosło, ale musi być dzielna. Nie bez powodu należy do domu Lwa. Wytarła łzy, następnie odwróciła głowę i spojrzała przez ramię. Miała wrażenie, że ktoś ją śledzi. Nie myliła się... Widziała tylko czerwony strumień światła. "To koniec" - pomyślała. Nie zdążyła zareagować. Zaklęcie ugodziło ją prosto w klatkę piersiową.


     Draco Malfoy stał właśnie przed lustrem. Wpatrywał się w nie. Widział tam, nie siebie, ale chłopaka, którym się brzydzi. Nienawidzi siebie za to wszystko. Za to, co robi, za to, kim jest, za wszystko! Jest śmieciem. Nic nie warty, śmieciem, który boi sprzeciwić się ojcu, bojąc się, że "dobre" imię jego rodziny zostanie zaprzepaszczone. Nadszedł czas. Zegar wskazywał godzinę 20:02. To właśnie dziś nadszedł czas, gdy do końca odda się w ręce Czarnego Pana i zostanie w pełni jego sługą. Popatrzył na znak na swoim przedramieniu. Wpatrywał się w niego i zrozumiał. Jest tchórzem. Nie jest nic wart. Podporządkował się w pełni dyktaturze swojego ojca. 
     Wziął głęboki wdech i wyszedł. Kierował się teraz ku salonowi, gdzie miał zjawić się sam Lord Voldemort. Stał przed drzwiami pokoju. Cicho podeszła do niego matka i położyła dłoń na ramieniu syna. Spojrzała na niego. Jej oczy wyrażały wiele emocji. Smutek, ból, niepokój - to tylko kilka z nich. Popatrzył na matkę i zrzucił jej dłoń z ramienia. Otworzył drzwi i wszedł. W wielkim pomieszczeniu siedzieli Śmierciożercy. Sam ich widok zaniepokoił chłopaka, ale lata praktyk w okiełznaniu swoich emocji nie poszły na marne. Zachował spokój. Zatrzymał się na środku sali, około pięciu metrów od tronu, na którym miał zasiąść Lord Voldemort. 
     Pojawił się. Jak zawsze jego widok budził wśród czarodziei strach, niepokój. Jeden fałszywy ruch i można pożegnać się z życiem. Draco nie patrzył wprost na Czarnego Pana. Patrzył przed siebie. Wiedział, co ma zrobić. Nikt nie musiał mu nawet mówić. Wiedział, że będzie musiał zabić niewinną osobę. Nikt nie śmiał wypowiedzieć ani słowa. Po chwili do pomieszczenia weszło dwoje Śmierciożerców. Przed nimi unosiła się dziewczyna o jasnobrązowych włosach. Dziewczyna spadła na podłogę. Wpatrywał się w nią. Usłyszał głos Czarnego Pana: "Zabij!". Wyciągnął różdżkę i skierował ja ku dziewczynie. Przypatrzył się jej i już wiedział, kim jest ta osoba... Hermiona Granger.


Heyo, heyo :)
Tak oto wygląda prolog. Jest krótki, więc jest tak, jak chciałam. Miało to być zupełnie inaczej napisane, ale jest, jak jest i w sumie... Podoba mi się. Nie chciałam, aby był skomplikowany ani nic w tym rodzaju. Chodziło mi o to, aby zapoznać was, jak to się zaczęło.
Co mogę jeszcze powiedzieć?
Jest to prolog, więc za dużo nie ma, co o nim pisać :P Myślę, że połapaliście się, o co chodzi w tym wszystkim. 
A... I jeszcze ogłoszenie, jakby ktoś się zastanawiał, kiedy pierwszy rozdział. Planuję go na 23.05. :) To chyba wszystko z ogłoszeń ;)
Mam nadzieję, że prolog wam się podobał. Zachęcam do pozostawienia po sobie śladu w postaci komentarza. Każdy komentarz motywuje do dalszej pracy.
Pozdrawiam, zakręcona01 ;*

15 komentarzy:

  1. Uwielbiam Dramione! Sama piszę, ale przecież nie po to wypełniam pole "prześlij komentarz". Ogólnie cały zamysł masz całkiem dobry; nie ujawniasz od razu wszystkiego "na raz". Lubię, gdy rozdziały etc. nie są długie. Łatwo się je wtedy czyta i w ogóle. Mam dla Ciebie tylko jedną małą uwagę (nie chcę Ci wytykać błędów, żeby nie było :)) dialogi i kiedy ktoś coś mówi mogłabyś zapisywać od myślinków. Z uwag to raczej byłoby na tyle. Osobiście spodobał mi się prolog <3 Kolejny rozdział planujesz dzień przed moimi urodzinami! Nie umiem się już go doczekać <3 :*
    P.s. Jakbyś kiedyś chciała zmienić coś w szablonie (nie żeby był zły :)), to możesz się ze mną skontaktować; z chęcią pomogę :D
    P.s.2. Jakbyś jednak chciała zajrzeć na moje Dramione, to zapraszam na wattpad'a: https://www.wattpad.com/183998401-chora-na-mi%C5%82o%C5%9B%C4%87-prolog
    Niedługo mam zamiar poprawić rozdziały, więc nie powinno być w nich błędów i w ogóle.
    Pozdrawiam i życzę weny, Misia ^.^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również pozdrawiam ;*

      Usuń
  2. Wow. Świetnie piszesz. Czytając, czułam emocje bohaterów! Nie ma zbyt wielu błędów. Świetny szablon. Ale...nie chwalmy słońca przed zachodem ;P To dopiero prolog, ale zaciekawiłaś mnie, więc idę dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawie się zaczyna... Przeczytam w wolnej chwili :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaaaaam!
    Zostawiłaś u mnie na "Sercu Łani" w spamowniku linka, tak więc oto jestem. W końcu mam czas, by do kogoś zajrzeć, a wierz lub nie - od dawna nie czytałam blogów ;o Trzeba to zmienić!
    Zacznę od błędów - ano, takowe się pojawiły. Tak jak Ci już zwrócono uwagę: dialogi od myślników. Ale UWAGA! Tutaj poprawię: od PAUZY! A o co chodzi z pauzą, półpauzą i dywizą to poczytaj sobie gdzieś na necie (na wattpadzie jest świetny poradnik, polecam!). Oczywiście rozumiem, że nie każdy ma możliwość wstawiania pauz, więc stosują dywizy (czyt. myślniki). Jednak nie każdy też ma pojęcie mimo to o istnieniu czegoś takiego, także piszę Ci na wszelki wypadek (a nóż-widelec - pomogłam!) c:
    Powtórzenia na horyzoncie! Jedno na pewno wyłapałam. Pamiętaj: powtarzamy wyraz co drugie zdanie. Spróbuj zastąpić innym lub po prostu dorób coś.
    Interpunkcja... jest u Ciebie dobra. Jednak gdzieś było potknięcie (nie pamiętam gdzie).
    No i masz krótkie zdania, typu: ,,Podjęła decyzję. Musi to zrobić. Dla rodziców.'' Czasami jest fajnie tak wrzucić, ale jak jest za dużo tego to kompozycja Ci runie i też się ogólnie niewygodnie czyta. Spróbuj rozwinąć każde zdanie.
    I pisz ze spokojem! Panuje tutaj chaos, ale nie przeszkadza on bardzo w czytaniu. Jednak staraj się bez pośpiechu i żadnych zbędnych nerwów pisać. SPOKÓJ :3
    Ogólnie jest... dobrze. Sam pomysł na fabułę mi się spodobał (mówię oczywiście o prologu). Trzyma w napięciu i jest intrygujący. Bardzo chwale takie teksty :D

    Pozdrawiam ciepło, życząc wiele weny pisarskiej! A tymczasem lecę do siebie pisać rozdział 3. na Łani ^^
    Dolce Veneziana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz :)
      O tych myślnikach douczyłam się już jakiś czas temu, tyle że używam ich dopiero od rozdziałów, które piszę na bieżąco. Chyba dopiero od szóstego zaczęłam je stosować :P Wcześniejsze są do poprawki, a postaram się je dopracować do końca tego miesiąca ;)
      Powtórzenia są moją zmorą. Staram się, żeby ich dużo nie robić, a z czasem nabieram coraz większej wprawy ;)
      Cieszę się, że prolog się podoba :D
      Również pozdrawiam ^^

      Usuń
  5. Witam, witam;)
    Jak mówiłam, tak jestem!
    Prolog... ciekawy:)
    Już widzę, że jest szansa na to, iż Draco nie będzie przedstawiony tutaj jako okaz czystego dobra! XD Znaczy ja bardzo lubię Draco, ale za to bardzo nie lubię, kiedy ludzie nie widzą jego złych cech, których przyznajmy, nie było aż tak mało :D
    Nie będę Ci wypisywać błędów, bo nie widzę ich wiele, a też nie lubię za bardzo tego robić ;)
    Nie przedłużając, prolog super! Lecę czytać dalej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz :)
      Cieszę się, że prolog się podoba ;D
      Szczerze, ja też lubię, gdy w opowiadaniach Draco pokazuje zarówno dobre i złe cechy. Równowaga w przyrodzie musi być xD

      Usuń
  6. Wow. Nie spodziewalam się Hermiony..
    W zakonczeniu ma sie rozumiec xD
    Wnioskuje po wyznaniach Miony ze akcja dzieje się przed siodmym rokiem... czyli o ile nie cofniesz czasu to będzie w czasach poszukiwania horkruksow xD
    To by mi się bardzo spodobalo, nie widzialam Dramione w tym czasie.
    Ale cos mi mowi, ze wrócimy do czasów szkolnych.. Chyba :-D
    ukryci-wiezniowie-iluzji.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz ;D
      Zakręcona01 pisze do Zakręconej xD
      Teraz, jak mi napisałaś, że nie czytałaś Dramione w tym czasie, to ja sama zdałam sobie sprawę, że ja chyba równieź wcześniej nie czytałam opowiadania w tych czasach albo czytałam, tylko nie umiem skojarzyć xd

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej :)
    Wpadłam i zabieram się za czytanie.
    Spodobało mi się :)

    Pozdrawiam
    Meryem

    OdpowiedzUsuń
  9. Wpadłam więc. I pewnie nie wypadnę.
    Czytam dalej...

    OdpowiedzUsuń